Strona główna

 

Nazywam się Natalia Banasik. Miałam urodzić się całkiem zdrowa, tak jak wskazywały na to wszystkie badania wykonywane w ciąży przez moją mamę, jednak w chwilę po urodzeniu pani doktor podeszła do mamy i powiedziała: „Córka jest zdrowa, jednak jedna rzecz zwraca uwagę…”

Chodziło o moją lewą stópkę, która ma tylko cztery paluszki. Później okazało się, że brak paluszka to w zasadzie ten mniejszy problem. Największym problemem jest to, że moja lewa nóżka jest krótsza od prawej, a nieleczona różnica pomiędzy długościami nóżek zwiększałaby się wraz z upływem lat, aż do osiągnięcia różnicy kilkunastu centymetrów kiedy byłabym nastolatką…

Więcej o mojej chorobie mogą Państwo przeczytać tutaj.

Dla moich rodziców był to prawdziwy szok, zarazem jednak moja choroba dała im siłę i motywację do ciągłego poszukiwania najlepszej drogi do tego, abym mogła kiedyś chodzić na dwóch równych nóżkach. Jedyną szansą na to jest zabiegowe wydłużenie kości lewej nóżki. Jest to cykl bardzo skomplikowanych i bolesnych operacji, o których mogą Państwo poczytać tutaj.

Pierwszą operację, polegającą na wydłużeniu kości podudzia o 5,5 cm za pomocą aparatu Ilizarowa przy jednoczesnej korekcji stawu skokowego i kolanowego mam już za sobą. 

Kolejne, coraz większe wyzwania dopiero przede mną. Samo wydłużanie kości – choć najbardziej „spektakularne” – to dopiero fundament do osiągnięcia celu, jakim jest uzyskanie równej, ale przede wszystkim sprawnej lewej nogi. O wiele bardziej bolesna, długotrwała i wymagająca wiele pracy oraz nakładów finansowych jest rehabilitacja i prawidłowy rozwój tkanek miękkich – zachowanie sprawności stawów, przyrost mięśni, skóry, naczyń krwionośnych i nerwowych.

Aparat Ilizarowa nosiłam prawie 7 miesięcy. Był to bardzo uciążliwy i bardzo bolesny proces. Teraz czeka mnie długa rehabilitacja wydłużanej kończyny, która trwać będzie jeszcze wiele miesięcy po zakończeniu wydłużania kości.

 

Ponadto czeka mnie co najmniej jeszcze jedna taka sama operacja wydłużania kończyny, ponieważ uszkodzona genetycznie kość będzie zawsze rosła wolniej, aż do momentu, gdy przestanę rosnąć. Zatem za kilka lat znów będzie niezbędne założenie na moją nóżkę aparatu Ilizarowa i związana z tym ponowna konieczność zintensyfikowania rehabilitacji.

Koszty zabiegów wydłużania kości, a przede wszystkim późniejsza wieloletnia rehabilitacja przekracza znacznie możliwości finansowe mojej rodziny. Dlatego mam założone konto w Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą”, na którym gromadzone są środki na ten cel.

Informacje o sposobach i możliwości pomocy znajdą Państwo w zakładce Jak pomóc. Wraz z moimi rodzicami, będę wdzięczna za każdy, nawet najdrobniejszy gest pomocy.

….